Ostatnie Wpisy

Mentalność Cz.1 29. stycznia 2012 16:17:00 Komentarze (2)
linkologia.pl spis.pl

Przestaje mnie dziwić sytuacja w naszym kraju,w końcu ściera się tu kilka pokoleń ludzi z których każdy ma inne podejście do życia i zupełnie inne poglądy.Są ludzie starsi którzy dorastali w czasach restrykcyjnych gdy nauczyciele byli nieomylni i bez karni w formie jakiej nauczali czy "pokazywali" alternatywy czekające na topornych którzy byli tłamszeni siłą jeżeli coś przeskrobali.Dzieciaki nie mogły się wyrazić i określić swobodą.Wszystko kręciło się wokół innych bo dobro jednostki według rodziny zależało od tego co pomyśli sąsiad czy sąsiadka a nawet i ksiądz.Nie do pomyślenia było schańbić nazwisko rodzinne.Ci ludzie dorastając,wchodząc w dorosłość nie mieli wiele.Tym bardziej kiedy mieli już rodziny poznali prl,komunę,kartki pewex.Co niektórzy uciekali z kraju w celu zarobienia,do najdziwniejszych krajów w świecie o których nawet bym dziś nie pomyślał że można tam zarobić i odłożyć.Co po niektórzy wychowywali dzieci na miarę wyższego standardu jednak większość nie miała takich możliwości co powodowało zawiść i zazdrość którą jesteśmy zaznaczeni od pokoleń.Dziś są to ludzie starsi którzy odłożyli i pomagają swoim już dorosłym dzieciom i ich wnuką bądź ludzie którzy zamknęli się w swojej zgryzocie nieznający innego życia.Najgorszy jest człowiek zmierzły i sfrustrowany ktoś komu w życiu nic nie wyszło,niczego nie miał i jest zazdrosny tym że dziś młodzież ma swobodę,wolność słowa,ubioru i religii.Kiedyś tego nie mieli nie poznali ale powinni jednak cieszyć się szczęściem innych a nie próbować im je zabrać.

Przypadkowi ludzie 28. stycznia 2012 14:48:00 Komentarze (1)
linkologia.pl spis.pl

Dzień nie był zbyt sympatyczny,poranek zaczął się na izbie przyjęć.Babcia źle się czuła więc zaprowadziłem ją tam.Po przedstawieniu sytuacji pielęgniarką zabrał ją miły i młody lekarz.Usiadłem w poczekalni,na przeciwko mnie siedziała kobieta która była dość zamyślona.Zastanawiałem się dla czego jest tu razem ze mną,wyglądała na zatroskaną lecz nie udręczoną.Pomyślałem że wie że będzie dobrze.Było widać to że była speszona moją obecnością może nawet moim wyglądem.Spotkałem kolegę który był sanitariuszem dopiero moja rozmowa z nim ją uspokoiła,może to że rozmawialiśmy w racjonalny sposób mimo tych okoliczności udzieliło się jej.W każdym razie dopiero po tej rozmowie uśmiech pojawił się na jej twarzy,uśmiech w moją stronę który odwzajemniłem z wielką sympatią i ulgą.Sam byłem zdziwiony ale jedno czego byłem pewien to nasze zainteresowanie się sobą i nawet nie fizycznością a osobowością ponieważ w takich momentach inaczej patrzy się na ten cały świat.Była to dojrzała kobieta podejrzewam że ma rodzinę może dzieci,ja zaś jestem młodym mężczyzną bez zobowiązań ale to miejsce nas połączyło,to co czuliśmy... niepewność czy strach i oczekiwanie na to co będzie dalej sprawiło że czułem że rozumiemy się bez słów patrzyliśmy na siebie i wiedzialiśmy co myślimy.Kiedy już opuściłem to miejsce czułem pewien nie dosyt,brak,zamieniliśmy co prawda parę słów ale to i tak za mało,jestem ciekaw kim jest tak kobieta,tego jak układa się jej w życiu może jest to takie przeniesienie tych trosk na najbliższą osobę jednak i tak jestem ciekaw jej samej.

Początek 27. stycznia 2012 19:19:00 Komentarze (1)
linkologia.pl spis.pl

Zacząłem zastanawiać się nad codziennością nad tym jak zwiedzamy świat będąc zwykłymi gośćmi którzy nie zwracają na nic uwagi w pośpiechu.W tym pośpiechu nie widzimy rzeczy małych które wielce cieszą,czasami wystarczy obejrzeć się dookoła i zobaczyć coś co tylko będzie dane nam zobaczyć raz w życiu.Małe zacięcie się systemu jak w matrix.Siedząc na ławce z przyjaciółmi zauważyłem jak dwie płachty okrywające coś na budowie zaczął rozwiewać wiatr,układając wolną przestrzeń między nimi w kształt serca.Tylko my mieliśmy okazje to zobaczyć.Jedna z osób siedząca wśród nas była tak zaślepiona codziennością że nawet nie potrafiła tego dostrzec mimo naszych wyraźnych podpowiedzi.I tak właśnie widzę ludzi dziś którzy nie widzą piękna i otoczenia mimo tego że mają je przed samym nosem.Być może tak jest że widzieliśmy w tym kształcie to co chcieliśmy ale zapamiętałem ten widok jako niecodzienny i jedno razowy bo nie wierzę żebyśmy spotkali się w takim samym towarzystwie i zobaczyli taki przypadek jeszcze raz.

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2627282930311
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
303112345

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

sailor-venus | roxana | monika091 | sad-only | dz3ck | Mailing